Inne

Suche toalety, co to takiego?

Redaktor Wodociagowiec.pl Dodany dnia: 24 sierpnia 2021 08:34

WC bez wody i kanalizacji - naukowcy mają na to pomysły

Suche toalety, co to takiego?

Zmierzch „białego tronu” zapowiadają naukowcy z całego świata, którzy pracują nad alternatywnymi toaletami, mającymi przede wszystkim zużywać mniej wody. Niektóre z pomysłów są niezwykle zaskakujące - o kilku z nich można przeczytać w ostatnim wydaniu miesięcznika naukowego Focus.

Z wyliczeń naukowców zajmujących się tą tematyką wynika, że „używając alternatywnych toalet można zaoszczędzić ok, 15 tys. litrów wody na osobę w skali miesiąca” - pisze miesięcznik. W jaki sposób? Okazuje się, że pomysłów jest sporo, niektóre z nich zakładają tez pozyskanie ekskrementów w surowce odnawialne! „W konstruowaniu bez wody i kanalizacji toalet od lat wspierają inżynierów Bill i Melinda Gates. Wśród nagrodzonych przez nich grantami projektów znalazł się m.in. system zmieniający ekskrementy w surowiec przypominający węgiel drzewny, a także sanitariat spłukiwany uryną” - czytamy w art. pt. „Zmierz białego tronu”, we wrześniowym wydaniu Focus. Podobne przeznaczenie mają tzw. toalety kompostujące, przypomina gazeta. Wyliczono, że gdyby można ze ścieków odzyskać wszystkie składniki odżywcze, to można by zrekompensować około 13 proc. Światowego zapotrzebowania na składniki nawozu, co warte byłoby 14 mld dolarów! Kupa to bowiem energia- przekonują naukowcy. Jak przytacza miesięcznik, Instytut Wody, Środowiska i Zdrowia ONZ, próbuje odwrócić trend „marnotrawienia ludzkich odchodów”.

„Eksperci ONZ oceniają, że około 1 mld ludzi na świecie potrzeby fizjologiczne załatwia pod gołym niebem. Gdyby poddać odchody odpowiedniemu rozkładowi, można by uzyskać konkurencyjne dla węgla paliwo, dające energię wartą ok. 350 mln dolarów rocznie i umożliwiającą oświetlenie 10-18 mln domów. Biogaz wytworzony z całości ludzkich odchodów miałby zaś według ekspertów wartość 9,5 mln dolarów rocznie i zapewniłby energię do oświetlenia 138 mln domów na całym Świecie” - czytamy we wspominanym artykule.

Naukowcy, będący pod wrażeniem tych liczb, przeszli do działania. Focus opisuje, że w Korei Południowej jeden z inżynierów miejskich, niejaki Choć Jaeweon, skonstruował toaletę o nazwie BeeVi i podłączył ją bezpośrednio do laboratorium przerabiającego ekskrementy na biogaz i nawóz. „Koreański Profesor przekonuje, że z 500 gramów odchodów jest w stanie uzyskać 50 litrów metanu. Gaz ten może zaś generować 0,5 kWh energii elektrycznej” - podaje Focus.

Gazeta przytacza inne przykłady alternatywnych, suchych i jednocześnie ekologicznych toalet. Zakładają one bowiem mniejsze zużycie wody bądź obsługę „białych tronów” bez wody. Jednym z takich jest „Arborloo”- czyli toaleta ruchoma, czyli przenośna, w której odchody zbierają się do jednego miejsca. Gdy to się zapełni toaletę się przenosi, a w miejsce gromadzenia ekskrementów sadzi się drzewo. To doskonała alternatywa tam, gdzie nie ma możliwości doprowadzenia tradycyjnej kanalizacji np. w slumsach, które zresztą są źródłem ogromnego zanieczyszczenia, także plastikowych torebek, do których ludzie się załatwiają.

Inną metodą, która pozwala pozbyć się zawartości toalety bez wykorzystania wody, są toalety próżniowe, które wsysają zawartość. Podobne rozwiązania są już stosowane choćby w nowoczesnych pociągach, w Polsce także. 

Czy to oznacza, że czeka nas w niedalekiej przyszłości rewolucja w kwestii budowy toalet? Biorąc pod uwagę konieczność dążenia do ochrony wód i środowiska, przestawienia się na zieloną energię, wydaje się to nieuniknione.

Redaktor Wodociągowiec

Chcesz częściej nas odwiedzać?

Subskrybuj Wodociągowca!

Redaktor Wodociagowiec.pl Dodany dnia: 24 sierpnia 2021 08:34
  • Komentarze (0)
    Image placeholder

    Podobne artykuły

    Zobacz inne artykuły z tej kategorii.

    Kanał Gliwicki drogą wod…

    Dobra wiadomość dla żeglarzy

    Pierwsza taka instalacja…

    Jarocin: Odzyskają fosfor z osadów

    Historyczna inwestycja w…

    40.000 ton betonu natryskowego na budowę tunelu ściekowego Thames Tadeway w Londynie…

    „Kocham Warszawę - łapię…

    Edukacja i inwestycję w retencje