Inne

Stacje pomp – strażnicy Żuław od niemal stu lat

Redaktor Wodociagowiec.pl Dodany dnia: 23 lipca 2026 10:32

Na pierwszy rzut oka trudno je dostrzec. Nie przyciągają uwagi turystów, nie są architektonicznymi atrakcjami i rzadko trafiają na pierwsze strony gazet. A jednak to właśnie stacje pomp każdego dnia wykonują pracę, bez której Żuławy Wiślane nie mogłyby funkcjonować.

To one sprawiają, że pola pozostają uprawne, drogi przejezdne, a miejscowości położone nawet kilka metrów poniżej poziomu morza nie znajdują się pod wodą.

Foto: RZGW Gdańsk

Życie poniżej poziomu morza

Żuławy to jeden z najbardziej niezwykłych regionów Polski. Znaczna część tego obszaru leży poniżej poziomu morza, dlatego natura wymaga tu nieustannej współpracy z człowiekiem. Sam system wałów przeciwpowodziowych nie wystarcza. Nadmiar wody trzeba regularnie odprowadzać z polderów do rzek i Zalewu Wiślanego.

To właśnie zadanie stacji pomp. W czasie intensywnych opadów lub wysokich stanów wód ich urządzenia potrafią pracować nieprzerwanie przez całą dobę, przepompowując tysiące litrów wody w każdej sekundzie.

Chłodniewo – serce żuławskiego systemu

Najbardziej znaną stacją pomp jest Chłodniewo, działające od początku lat trzydziestych XX wieku. Kiedy powstało, zastąpiło kilkadziesiąt mniejszych pomp i wiatraków, które wcześniej odwadniały okoliczne poldery.

Dziś obiekt odpowiada za odwodnienie około 22 tysięcy hektarów. To ogromny obszar, którego bezpieczeństwo zależy od sprawnej pracy kilku pomp zdolnych przetłaczać nawet kilkanaście tysięcy litrów wody na sekundę.

Osłonka i Grochowo – ważne ogniwa jednej sieci

Nie mniej istotną rolę odgrywa stacja pomp Osłonka, która odprowadza wodę do Zalewu Wiślanego i chroni jeden z największych polderów regionu. Trzy pracujące tam pompy mogą wspólnie przepompować około 21 tysięcy litrów wody na sekundę.

System uzupełnia również stacja pomp Grochowo. Choć jest mniejsza od dwóch pozostałych, odpowiada za bezpieczeństwo swojego polderu i stanowi ważny element całej sieci urządzeń melioracyjnych. Dopiero współpraca wszystkich obiektów sprawia, że system działa skutecznie.

Foto: RZGW Gdańsk

Historia przypomina, jak są ważne

Znaczenie tych obiektów najlepiej pokazały wydarzenia z 1945 roku. Wycofujące się wojska niemieckie uszkodziły stacje pomp w Chłodniewie i Osłonce, co doprowadziło do zalania ogromnych obszarów Żuław. Woda dotarła aż w okolice Tczewa i Malborka, a osuszanie terenów trwało jeszcze przez wiele lat po zakończeniu wojny.

To wydarzenie do dziś przypomina, jak ogromne znaczenie ma sprawnie działająca infrastruktura hydrotechniczna.

Inżynieria, której nie widać

Na co dzień mało kto zastanawia się, skąd bierze się bezpieczeństwo Żuław. Mieszkańcy widzą pola, drogi i gospodarstwa, ale za ich codziennym funkcjonowaniem stoi rozbudowany system kanałów, wałów, śluz i właśnie stacji pomp.

To infrastruktura, która najczęściej pozostaje niezauważona, ponieważ najlepiej świadczy o niej... brak problemów. Dopiero gdy przestaje działać, widać, jak wielką rolę odgrywa.

W czasach coraz częstszych nawalnych opadów i gwałtownych zjawisk pogodowych znaczenie takich obiektów będzie tylko rosło. Stacje pomp pozostają jednymi z najważniejszych strażników bezpieczeństwa wodnego Polski – cichymi bohaterami, dzięki którym Żuławy od dziesięcioleci mogą istnieć w swoim obecnym kształcie.

Chcesz częściej nas odwiedzać?

Subskrybuj Wodociągowca!

Redaktor Wodociagowiec.pl Dodany dnia: 23 lipca 2026 10:32
  • Komentarze (0)
    Image placeholder

    Podobne artykuły

    Zobacz inne artykuły z tej kategorii.

    Zielona energia w HYDRO-…

    Biznes zgodny z naturą

    Chodzież: trwa przebudow…

    W planach kolejna inwestycja

    Konsultacje społeczne Pl…

    Rozpoczęły się konsultacje społeczne projektów jedenastu planów

    Docenili za projekty LIFE

    Wody Polskie z wyróżnieniem