Po kilku latach napięć wokół procesu zatwierdzania taryf za wodę i ścieki relacje pomiędzy Wodami Polskimi a przedsiębiorstwami wodociągowo-kanalizacyjnymi wyraźnie się zmieniają. Regulator przekonuje, że postawił na dialog zamiast administracyjnego dystansu, a pierwsze efekty tej zmiany są już widoczne. Jak wynika z danych przedstawionych przez Wody Polskie, odsetek zatwierdzanych taryf wzrósł z około 40 do 80 proc.
To istotna zmiana dla branży, która od kilku lat zmaga się z rosnącymi kosztami działalności i jednocześnie musi planować kolejne inwestycje w infrastrukturę.

Trudne lata dla przedsiębiorstw
Od czasu przejęcia przez Wody Polskie funkcji regulatora rynku w 2018 roku procedury taryfowe były jednym z najbardziej dyskutowanych tematów w sektorze wodociągowo-kanalizacyjnym. Przedsiębiorstwa wielokrotnie zwracały uwagę na problemy z zatwierdzaniem nowych taryf, wskazując, że przy gwałtownie rosnących kosztach prowadzenia działalności utrudniało to zachowanie stabilności finansowej.
Jak przypominają Wody Polskie, w najtrudniejszym okresie około 40 proc. przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych sygnalizowało ryzyko utraty płynności finansowej.
Na sytuację sektora wpływało wiele czynników jednocześnie – od wzrostu cen energii elektrycznej i odczynników chemicznych, przez wyższe koszty zagospodarowania osadów oraz wynagrodzeń, aż po inflację i konieczność realizacji kosztownych inwestycji.
Regulator stawia na współpracę
Według Wód Polskich przełom nastąpił wraz ze zmianą sposobu prowadzenia dialogu z przedsiębiorstwami. Od początku 2024 roku regulator organizuje warsztaty, szkolenia i spotkania robocze poświęcone przygotowywaniu wniosków taryfowych. Ich celem jest nie tylko wyjaśnienie procedur, ale również poprawa jakości składanych dokumentów oraz większa przewidywalność całego procesu.
Jak podkreśla prezes Wód Polskich Mateusz Balcerowicz, odbudowa relacji z branżą była jednym z priorytetów ostatnich miesięcy.
– W ostatnich miesiącach położyliśmy duży nacisk na odbudowę dialogu z branżą wodociągowo-kanalizacyjną. Przykładem są organizowane przez nas warsztaty i spotkania robocze, podczas których wspólnie z przedsiębiorstwami analizujemy wnioski taryfowe i wyjaśniamy procedury. Dzięki temu rośnie jakość dokumentacji, ale przede wszystkim budujemy wzajemne zaufanie, które jest fundamentem stabilnego systemu – podkreśla prezes Wód Polskich.
Jak dodaje, pierwsze efekty są już zauważalne.
– Widzimy już konkretne efekty tej współpracy – większą przewidywalność decyzji i wyraźny wzrost liczby zatwierdzanych taryf, a to pokazuje, że partnerskie podejście regulatora i branży po prostu działa – zaznacza Mateusz Balcerowicz.
Przed branżą kolejne wyzwania
Poprawa współpracy przy procedurach taryfowych to jednak tylko jeden z elementów wyzwań, przed którymi stoi sektor wodociągowo-kanalizacyjny.
W najbliższych latach przedsiębiorstwa będą musiały realizować kosztowne inwestycje związane z modernizacją sieci wodociągowych i kanalizacyjnych, rozbudową stacji uzdatniania wody i oczyszczalni ścieków, a także wdrażaniem nowych wymagań wynikających z przepisów dotyczących jakości wody przeznaczonej do spożycia.
Coraz większego znaczenia nabierają również inwestycje związane z adaptacją do zmian klimatu. Rozwój retencji, zwiększanie odporności infrastruktury na ekstremalne zjawiska pogodowe oraz racjonalne gospodarowanie zasobami wodnymi stają się dziś jednymi z najważniejszych kierunków rozwoju całej branży.
W odpowiedzi na te potrzeby Wody Polskie prowadzą bezpłatne szkolenia dla dostawców wody, które mają ułatwić wdrażanie nowych regulacji i przygotowanie przedsiębiorstw do nadchodzących zmian.
Stabilność potrzebna bardziej niż kiedykolwiek
Dla przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych przewidywalność procesu taryfowego ma dziś znaczenie nie tylko finansowe, ale również inwestycyjne. To właśnie od stabilnych warunków funkcjonowania zależy możliwość planowania modernizacji infrastruktury i pozyskiwania środków na jej rozwój.
Wody Polskie przekonują, że odejście od konfrontacyjnego modelu współpracy na rzecz dialogu i partnerstwa ma stworzyć bardziej przewidywalne warunki funkcjonowania całego rynku. Czy nowy model okaże się trwały, pokażą kolejne lata. Już dziś jednak widać, że zarówno regulator, jak i przedsiębiorstwa coraz częściej siadają do wspólnego stołu, zamiast prowadzić spór wyłącznie poprzez decyzje administracyjne.


