Inne

Czy grozi nam brak wody?

Szymon Różański Dodany dnia: 11 lipca 2022 09:30

Najnowsze dane wskazują, że zagrożone suszą jest już ponad 55% obszarów kraju. Wysokie temperatury ostatnich dni, pokazały jak wielkim problemem w Polsce jest susza. Dodatkowe zwiększone parowanie wody pogłębia problem suszy, dlatego tak kluczowa jest wielowymiarowa retencja wody.

 Tereny o najwyższym, ekstremalnym poziomie zagrożenia, obejmują blisko 5% kraju. Ocenione jako silnie zagrożone suszą tereny obejmują część Pomorza Zachodniego, Wielkopolskę, Kujawy, Nizinę Śląską, Wyżynę Małopolską i Lubelską, Wysoczyznę Łódzką, Mazowsze, Wyżynę Lubelską, Polesie i Podlasie. Umiarkowanym zagrożeniem suszy cechują się tereny Sudetów i Karpat wraz z Roztoczem, tereny w pasie pobrzeża - zlewnie Słupi i Parsęty, a także pojezierne górne części zlewni Drawy, Brdy, Gwdy, Wdy. W obszarze dorzecza Odry zasięg terenów ekstremalnego i silnego zagrożenia suszą stanowi 71,45%, a w obszarze dorzecza Wisły jest to 54,32%.

Według danych IMGW-PIB w związku z niskimi przepływami wody ostrzeżenia dotyczące suszy hydrologicznej obowiązują dla 30 obszarów. Susza hydrologiczna występuje aktualnie na terenie województw dolnośląskiego, lubuskiego, wielkopolskiego, zachodniopomorskiego, śląskiego podkarpackiego, lubelskiego i mazowieckiego. Zgodnie z informacjami bloga Świat Wody, 143 gminy ogłosiły apel lub zakaz dotyczący użycia wody wodociągowej do celów innych niż bytowe.

W Polsce niedobory wody niosą konsekwencje przede wszystkim dla rolnictwa. Szczególnie dotkliwe, długotrwałe susze o dużym zasięgu terytorialnym mogą mieć niszczycielskie skutki w postaci znacznych strat i zahamowania wzrostu i produkcji roślin uprawnych, co wiąże się z utratą dochodów i zmniejszeniem produkcji żywności. Susza zwiększa również prawdopodobieństwo występowania pożarów, wpływając na zakres ich intensywności. Jest ona istotną przyczyną spadku różnorodności biologicznej zarówno w skali globalnej, jak i lokalnej.

Za ciągłość dostaw wody dla mieszkańców odpowiadają samorządy. W ciągu ostatnich kilkunastu lat zainwestowały one, głównie ze środków unijnych i innych funduszy pomocowych w infrastrukturę wodno-kanalizacyjną ponad 80 mld zł. Zastosowanie nowoczesnych rozwiązań, często innowacyjnych wprowadziło jakościową zmianę w zarządzaniu wodociągami. Pozwoliło to m.in. na polepszenie parametrów czystości wody przeznaczonej do picia. Jednym z priorytetów było także zapewnienie nowych, dodatkowych ujęć wody.

Główną przyczyną wprowadzanych ograniczeń w dostawie wody był spadek ciśnienia w wodociągach spowodowany podlewaniem przydomowych trawników i ogródków. Na końcu sieci wodociągowej zaczynało brakować odpowiedniego ciśnienia, bo woda zdatna do picia wylewana była strumieniami na trawę. Do decyzji inżynierów pozostaje zawsze dobranie parametrów w prowadzonych wcześniej inwestycjach wodociągowych, ale kluczowe były czynniki długotrwałego braku opadów i używania wody z kranu do innych celów niż bytowe.

Należy podkreślić, że wody pitnej nam nie zabraknie. Ponad 70 % wody przeznaczonej dla ludności to woda z ujęć podziemnych, które są ogromnym rezerwuarem. Prawie 30 % pobierane jest z wód powierzchniowych, których ujęcia przeważają jedynie dwóch województw, w Małopolsce i na Śląsku. Najważniejsze jest racjonalne korzystanie z dostępnych zasobów wody.

Opr. Redaktor Wodociągowiec

Źródło: Wody Polskie

Chcesz częściej nas odwiedzać?

Subskrybuj Wodociągowca!

Szymon Różański Dodany dnia: 11 lipca 2022 09:30
  • Komentarze (0)
    Image placeholder

    Podobne artykuły

    Zobacz inne artykuły z tej kategorii.

    Klimat Polski 2020

    Czy będzie coraz cieplej?

    Powstanie nowy zbiornik …

    W Lublinie uporządkują sieć deszczową

    Na Wiśle wbijają pale

    Na Wiśle wbijają pale

    E-rozprawa jako główny t…

    Nowe regulacje mają być stosowane w okresie obowiązywania zarówno stanu zagrożenia …